TopLista - Wyprawy Rowerowe Nasze Wyprawy / Reportaże z wypraw / Rozewie 2009 r 
   4 krańce Polski
   Polecane linki
   Rajd dookoła Polski
   Reportaże z wypraw
       Wilno 2008 r
      Jaworzno - "Sosina"
      Kraków
      Majówka 2012
      Niemcy 2013
      Rogoźnik
       Osinów Dolny 2010 r
       Rozewie 2009 r
      Wybrzeżem 2011 r
      Nazwa
   Trasy w przygotowaniu
   Turystyka rowerowa
   Zdjęcia

 
Sosnowiec - Rozewie 2009 r.

Długie przygotowania, obmyślanie trasy, szukanie patronatów medialnych, sponsorów i już wszystko zapięte prawie na ostatni guzik, a tu nagle rozsypuje się grupa. Czyżby półroczna moja praca i  przygotowania poszły na marne? Szkoda tyle pracy…

Zacząłem intensywne poszukiwania osób chętnych na wyjazd i gdy już myślałem, że nic z tej wyprawy nie będzie nagle odezwał się Piotr. Szybko doszliśmy do porozumienia i przygotowania znów ruszyły pełną parą. Zaplanowany wyjazd przesunął się tylko o tydzień, więc 21.07.2009 r. ruszyliśmy na podbój najdalej wysuniętego punktu na północy Polski.

Pierwszy dzień – kierunek Wieluń i prawie 145 km za nami. Pierwszy nocleg już w woj. Łódzkim. Zwiedzania było bardzo mało więc mogliśmy tyle przejechać. Kolejny dzień przywitał nas deszczem. Ale nie zrażamy się tym, w pełni przygotowani do deszczu ruszamy dalej. Dzisiaj kierujemy się w stronę Kalisza. Tutaj zwiedzmy to piękne miasto i jak zawsze uwieczniamy jego wizerunek na zdjęciach. Dzisiaj po 114 km w woj. Wielkopolskim idziemy spać by nabrać sił na następny dzień. Kolejny dzień i kolejne atrakcje. Dzisiaj kierunek Konin. Ale zanim tam dojechaliśmy to jeszcze jedliśmy śniadanie przy sklepie w Dzierzbiu, a tam od miłych pań dostaliśmy nie tylko gorącą wodę, ale również herbatę, cukierki i czekolady. W Koninie spotykamy pana Pawła, który opowiada nam o mieście i o tym, co można tutaj zobaczyć. Więc zwiedzamy, kilka zdjęć i jedziemy do Lichenia Starego. Tutaj kąpiel w ciepłej wodzie, później zwiedzania robiącej ogromne wrażenie Bazyliki. Jak zawsze zdjęcia to podstawa naszej wyprawy, więc i tutaj ich nie zabrakło. Dzisiaj po ok. 90 km. jazdy nocujemy w woj. Kujawsko – Pomorskim. Noc minęła pod znakiem deszczu, burzy i silnych wiatrów. Ale namiot dał sobie z nimi radę. Dzisiaj jedziemy w kierunku Ciechocinka, ale wcześniej podziwiamy przeprawę promową przez Wisłę w Nieszawie. Później zwiedzamy Ciechocinek wraz z jego atrakcjami. Pełni sił jedziemy jeszcze do Torunia. Tutaj po wieczornej toalecie wychodzimy zwiedzać to piękne miasto – coś wspaniałego. Następnego dnia jedziemy do Golubia – Dobrzynia, gdzie obowiązkowym punktem jest  zamek wraz ze śliczną panoramą miasta. Miła pani kasjerka pilnuje naszych rowerów, a my w tym czasie podziwiamy okolice. Następnym punktem dnia dzisiejszego jest  Grudziądz, ale tam nie docieramy. Jednak na obrzeżach miasta nad zalewem w Rudniku znajdujemy nocleg. Po 102 km. jazdy idziemy spać, bo jutro dzień zaczynamy od zwiedzania Grudziądza. Na rynku w Grudziądzu spotykamy pana Andrzeja, który bardzo chętnie oprowadza nas po tym mieście i zaprowadza w takie miejsca, gdzie na pewno sami nigdy byśmy nie znaleźli. Po zwiedzaniu jedziemy do Kwidzynia, gdzie opuszcza nas i wraca do domu. My zjadamy mały obiad i jedziemy do Malborka. Siódmy dzień naszej wyprawy zaczynamy od zwiedzania malborskiego Zamku Krzyżackiego  oraz okolicznych kościołów. Następnie Elbląg i jego atrakcje. Pamiątkowe zdjęcie najniższego punktu w Polsce 1,8 m. p.p.m.  a następnie kilka zdjęć panoramy miasta z wieży Bramy Targowej. Dzisiejszą noc spędzamy w Zatoce Gdańskiej, a dokładniej w Kątach Rybackich. Następny dzień zaczynamy od wizyty w Obozie Koncentracyjnym Stutthof. Obóz ten robi naprawdę ogromne wrażenie – warto tam jechać. Później przeprawiamy się promem przez Przekop Wisły szerokości 470 m. Na promie dowiadujemy się szybką i krótka historię przekopu. Następnie docieramy do Trójmiasta, gdzie nocleg znajdujemy w Sopocie. Po przejechaniu prawie 800 km kolejny dzień w woj. Pomorskim przeznaczamy na zwiedzanie gdańska, Gdyni, a wieczorem Sopotu. 30.07.2009 r. to dzień, w którym zdobywamy nasz cel – 54o08’ N Jednak szybko tam dojeżdżamy i postanawiamy zawitać jeszcze na Hel. Droga rowerowa Mierzeją jest całkiem sympatyczna i malownicza z Zatoka pucką po prawej naszej stronie i Morzem Bałtyckim po lewej.  Po drodze pomagamy jeszcze parze osób w załataniu przebitej dętki i jedziemy dalej. Z helu wracamy do Gdyni tramwajem wodnym, na który musieliśmy wprowadzić rowery bez sakiew ( ale nikt nas o tym wcześniej nie poinformował w kasie). Następnie ja za 70 zł a Piotr za 50 zł zafundowaliśmy sobie powrót pociągiem pośpiesznym do domu z miejscami „leżącymi” na naszych karimatach na korytarzu przy rowerach – dobrze, że nie musieliśmy jeszcze rozbijać namiotu.  Ale nawet to wydarzenia nie zniechęciło nas do myślenia  o kolejnych wyprawach, które może już w przyszłym roku… .

STATYSTYKI

Dystans całkowity 930 km.

Ilość dni jazdy 10 dni

Prędkość  max 66,8 km/h

Max dystans dzienny 144,15 km.

 

SPONSORZY

Ks.prał. Stefan Wyporski – Dyrektor Sosnowieckiego Caritas (wspomógł nas finansowo i ofiarował koszulki używane w czasie wyprawy)

Księgarnia wysyłkowa Pascal (udzieliła rabatu na zakup potrzebnych przewodników i map)

Sklep rowerowy Szumgum (ofiarował dwie sakwy na kierownicę i zestaw naprawczy)

Muzeum Historyczne Miasta Gdańska (bezpłatne zwiedzanie muzeów w mieście Gdańsk)

Apteka Zamkowa Ul Zamkowa 8a 41-200 Sosnowiec (ofiarowała apteczkę z podstawowym wyposażeniem)

Apteka Panaceum Ul. Kaliska 47 41-200 Sosnowiec (uzupełniła naszą apteczkę)

Patronat honorowy:

UM Sosnowca (wyposażył nas w gadżety reklamujące miasto)

Patronat medialny:

www.rowerowe.net , www.bikeworld.pl , www.odyssei.com , www.podroznik.net , www.geoturystyka.pl (przekazał koszulki używane w czasie wyprawy), www.kolumber.pl , www.wyprawy.pascal.pl , www.extremium.pl , www.mmsilesia.pl , www.fan.org.pl , www.wyprawy21.cykloid.pl , www.geozeta.pl

 

Źródło: www.szkolenia-bhp24.pl - szkolenia bhp online

Kreator Stron www